{"id":266,"date":"2010-11-04T20:51:09","date_gmt":"2010-11-04T19:51:09","guid":{"rendered":"http:\/\/www.siegnijpozdrowie.org\/czytelnia\/?p=266"},"modified":"2010-11-04T20:51:09","modified_gmt":"2010-11-04T19:51:09","slug":"nie-pozwol-zeby-to-sie-tak-skonczylo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/?p=266","title":{"rendered":"Nie pozw\u00f3l \u017ceby to si\u0119 tak sko\u0144czy\u0142o"},"content":{"rendered":"<p>Tego ponurego styczniowego wieczoru w szpitalu by\u0142o wyj\u0105tkowo spokojnie. Siedz\u0105c w dy\u017curce piel\u0119gniarek na si\u00f3dmym pi\u0119trze, spojrza\u0142am na zegarek. By\u0142a dwudziesta pierwsza.<br \/>\nPrzerzuci\u0142am stetoskop przez szyj\u0119 i uda\u0142am si\u0119 do pokoju 712, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142 si\u0119 nowy pacjent, pan Williams. Samotny m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry dot\u0105d nie wspomina\u0142, \u017ce ma jak\u0105\u015b rodzin\u0119.<br \/>\nKiedy wesz\u0142am, pan Williams spojrza\u0142 z nag\u0142ym zainteresowaniem, ale odwr\u00f3ci\u0142 wzrok, kiedy zobaczy\u0142, \u017ce to tylko ja. Przycisn\u0119\u0142am stetoskop do jego klatki piersiowej i s\u0142ucha\u0142am. Mocne, wolne, regularne bicie. Dok\u0142adnie to, co chcia\u0142am us\u0142ysze\u0107. Niewiele wskazywa\u0142o na s\u0142aby atak serca, kt\u00f3ry przeszed\u0142 par\u0119 godzin wcze\u015bniej.<br \/>\nSpojrza\u0142 na mnie.<br \/>\n\u2014 Siostro, czy siostra mog\u0142aby&#8230;<br \/>\nZawaha\u0142 si\u0119, \u0142zy wype\u0142ni\u0142y oczy. Dotkn\u0119\u0142am jego r\u0119ki.<br \/>\n\u2014 Czy mog\u0142aby siostra zadzwoni\u0107 do mojej c\u00f3rki?<br \/>\nPowiedzie\u0107 jej, \u017ce mia\u0142em atak serca. Mieszkam sam i ona jest jedyn\u0105 rodzin\u0105, jak\u0105 mam.<br \/>\nNagle zacz\u0105\u0142 szybciej oddycha\u0107. Podnios\u0142am ilo\u015b\u0107 tlenu, kt\u00f3ry dostawa\u0142 przez nos, do o\u015bmiu litr\u00f3w na minut\u0119.<br \/>\n\u2014 Oczywi\u015bcie, zadzwoni\u0119 do niej \u2014 powiedzia\u0142am.<br \/>\nMocno \u015bcisn\u0105\u0142 prze\u015bcierad\u0142o, jego twarz wykrzywi\u0142a si\u0119.<br \/>\n\u2014 Zadzwoni pani do niej tak szybko, jak b\u0119dzie mog\u0142a?<br \/>\nOddycha\u0142 szybko \u2014 za szybko.<br \/>\n\u2014 Zaraz zadzwoni\u0119 \u2014 powiedzia\u0142am, klepi\u0105c go delikatnie w rami\u0119. \u2014 Teraz musi pan odpocz\u0105\u0107.<br \/>\nWy\u0142\u0105czy\u0142am \u015bwiat\u0142o. Zamkn\u0105\u0142 oczy, bardzo m\u0142ode jak na pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolatka.<br \/>\nPok\u00f3j by\u0142 ciemny, bo o\u015bwietla\u0142a go jedynie lampka nad umywalk\u0105. Oci\u0105gaj\u0105c si\u0119 z wyj\u015bciem, przesun\u0119\u0142am si\u0119 do okna. Mg\u0142a przys\u0142oni\u0142a parking. \u015anie\u017cne chmury nad nim zakrywa\u0142y nocne niebo. Zadr\u017ca\u0142am.<br \/>\n\u2014 Siostro \u2014 zawo\u0142a\u0142 \u2014 czy m\u00f3g\u0142bym o\u0142\u00f3wek i papier?<br \/>\nWyszuka\u0142am kawa\u0142ek papieru i pi\u00f3ro w mojej kieszeni i po\u0142o\u017cy\u0142am to na stoliku przy \u0142\u00f3\u017cku.<br \/>\n\u2014 Dzi\u0119kuj\u0119 \u2014 powiedzia\u0142.<br \/>\nPosz\u0142am z powrotem do dy\u017curki dla piel\u0119gniarek i usiad\u0142am na skrzypi\u0105cym obrotowym krze\u015ble ko\u0142o telefonu. C\u00f3rka pana Williamsa by\u0142a zapisana w jego karcie jako najbli\u017csza krewna. Wyszuka\u0142am numer i zadzwoni\u0142am. Odezwa\u0142 si\u0119 delikatny g\u0142os.<br \/>\n\u2014 Jannie, tutaj Sue Kidd, siostra oddzia\u0142owa ze szpitala. Dzwoni\u0119 w sprawie pani ojca. Zosta\u0142 przyj\u0119ty dzi\u015b w nocy ze s\u0142abym atakiem serca i&#8230;<br \/>\n\u2014 Nie! \u2014 krzykn\u0119\u0142a do telefonu. \u2014 On nie umiera, prawda?<br \/>\nTo by\u0142o raczej pe\u0142ne bole\u015bci wo\u0142anie ni\u017c pytanie.<br \/>\n\u2014 Jego stan jest w tej chwili stabilny.<br \/>\nCisza. Zagryz\u0142am wargi.<br \/>\n\u2014 Nie mo\u017cecie pozwoli\u0107 mu umrze\u0107! \u2014 wyszepta\u0142a.<br \/>\nJej g\u0142os by\u0142 tak pe\u0142en przera\u017cenia, \u017ce moja r\u0119ka trzymaj\u0105ca s\u0142uchawk\u0119 zadr\u017ca\u0142a.<br \/>\n\u2014 Ma zapewnion\u0105 najlepsz\u0105 opiek\u0119.<br \/>\n\u2014 Ale pani nie rozumie \u2014 zacz\u0119\u0142a t\u0142umaczy\u0107. \u2014 Tatu\u015b i ja nie rozmawiali\u015bmy ze sob\u0105 prawie od roku. Bardzo si\u0119 pok\u0142\u00f3cili\u015bmy na moich dwudziestych pierwszych urodzinach o mojego ch\u0142opaka. Uciek\u0142am z domu. Ja&#8230; \u2014 ja nie wr\u00f3ci\u0142am. Przez wszystkie te miesi\u0105ce chcia\u0142am przyj\u015b\u0107 do niego i prosi\u0107 o przebaczenie.<br \/>\nOstatni\u0105 rzecz\u0105, jak\u0105 mu powiedzia\u0142am, by\u0142o: \u201eNienawidz\u0119 ci\u0119&#8221;.<br \/>\nJej g\u0142os za\u0142ama\u0142 si\u0119 i us\u0142ysza\u0142am szloch. Zebra\u0142o mi si\u0119 na p\u0142acz. Ojciec i c\u00f3rka, tak nie znajduj\u0105cy do siebie drogi. Wtedy pomy\u015bla\u0142am o moim ojcu, mieszkaj\u0105cym daleko ode mnie. Od tak dawna nie powiedzia\u0142am mu \u201ekocham ci\u0119&#8221;.<br \/>\nKiedy Jannie stara\u0142a si\u0119 opanowa\u0107 \u0142zy, modli\u0142am si\u0119: Prosz\u0119, Bo\u017ce, pozw\u00f3l tej c\u00f3rce uzyska\u0107 przebaczenie.<br \/>\n\u2014Przyje\u017cd\u017cam. Natychmiast! B\u0119d\u0119 tam za trzydzie\u015bci minut \u2014 powiedzia\u0142a, odk\u0142adaj\u0105c s\u0142uchawk\u0119.<br \/>\nPr\u00f3bowa\u0142am zaj\u0105\u0107 si\u0119 stosem kart na biurku, ale nie potrafi\u0142am si\u0119 skoncentrowa\u0107. Wiedzia\u0142am, \u017ce musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do 712. Uda\u0142am si\u0119 tam, prawie biegn\u0105c. Otworzy\u0142am drzwi. Pan Williams le\u017ca\u0142 nieruchomo. Nie by\u0142o pulsu.<br \/>\n\u2014Kod dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t dziewi\u0119\u0107! Pok\u00f3j siedemset dwana\u015bcie! Kod dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t dziewi\u0119\u0107!<br \/>\nAlarm rozleg\u0142 si\u0119 w szpitalu par\u0119 sekund po tym, jak skontaktowa\u0142am si\u0119 z central\u0105 przez interkom przy \u0142\u00f3\u017cku. U pana Williamsa nast\u0105pi\u0142o zatrzymanie akcji serca.<br \/>\nB\u0142yskawicznie podnios\u0142am \u0142\u00f3\u017cko i pochyli\u0142am si\u0119 nad jego ustami, wdychaj\u0105c powietrze do p\u0142uc. Po\u0142o\u017cy\u0142am r\u0119ce na klatce piersiowej i naciska\u0142am. Raz, dwa, trzy. Pr\u00f3bowa\u0142am liczy\u0107. Doliczywszy do pi\u0119tnastu, powr\u00f3ci\u0142am do jego ust i oddycha\u0142am tak mocno, jak mog\u0142am. Gdzie jest pomoc? Och, Bo\u017ce, modli\u0142am si\u0119, jego c\u00f3rka ju\u017c jedzie. Nie pozw\u00f3l, \u017ceby to si\u0119 sko\u0144czy\u0142o w ten spos\u00f3b.<br \/>\nDrzwi gwa\u0142townie si\u0119 otworzy\u0142y. Lekarze i piel\u0119gniarki wpadli do pokoju, pchaj\u0105c sprz\u0119t reanimacyjny. Lekarz przej\u0105\u0142 masa\u017c serca. Rura zosta\u0142a wprowadzona przez usta m\u0119\u017cczyzny, by umo\u017cliwi\u0107 przep\u0142yw powietrza. Piel\u0119gniarki poda\u0142y leki przez kropl\u00f3wk\u0119.<br \/>\nSprawdza\u0142am monitor serca. Nic. Nie ma bicia. Moje w\u0142asne serce wali\u0142o. Bo\u017ce, nie pozw\u00f3l, by to si\u0119 tak zako\u0144czy\u0142o. Nie w goryczy i nienawi\u015bci.<br \/>\n\u2014 Sta\u0144 z ty\u0142u! \u2014 krzykn\u0105\u0142 lekarz. Poda\u0142am mu urz\u0105dzenie do elektrowstrz\u0105su. Przy\u0142o\u017cy\u0142 je do klatki piersiowej pana Williamsa. Pr\u00f3bowa\u0142 raz za razem. Bezskutecznie. Stwierdzono zgon. Piel\u0119gniarka od\u0142\u0105czy\u0142a tlen. Praca urz\u0105dze\u0144 usta\u0142a. Wychodzili jedno po drugim, ponurzy i cisi.<br \/>\nJak to si\u0119 mog\u0142o sta\u0107? Jak? Sta\u0142am przy jego \u0142\u00f3\u017cku, oszo\u0142omiona. Zimny wiatr uderzy\u0142 w okno, obrzucaj\u0105c szyby \u015bniegiem. Na zewn\u0105trz panowa\u0142y ciemno\u015bci i zimno. Jak ja spojrz\u0119 jego c\u00f3rce w oczy?<br \/>\nKiedy opu\u015bci\u0142am pok\u00f3j, zobaczy\u0142am j\u0105 przy \u015bcianie ko\u0142o urz\u0105dzenia z wod\u0105 pitn\u0105. Lekarz, kt\u00f3ry by\u0142 przed chwil\u0105 w pokoju 712, sta\u0142 przy jej boku i przytrzymuj\u0105c za \u0142okie\u0107, rozmawia\u0142 z ni\u0105. Potem odszed\u0142.<br \/>\nB\u00f3l odbija\u0142 si\u0119 na jej twarzy. Wiedzia\u0142a. Lekarz powiedzia\u0142 jej, \u017ce ojciec nie \u017cyje.<br \/>\nChwyci\u0142am j\u0105 za r\u0119k\u0119 i zaprowadzi\u0142am do pokoju piel\u0119gniarek. Usiad\u0142a na ma\u0142ym zielonym sto\u0142ku, nie m\u00f3wi\u0105c s\u0142owa. Zacz\u0119\u0142am prostowa\u0107 wisz\u0105cy naprzeciwko kalendarz farmaceutyczny.<br \/>\n\u2014 Przykro mi, bardzo przykro \u2014 powiedzia\u0142am.<br \/>\nTo by\u0142o \u017ca\u0142o\u015bnie nieadekwatne.<br \/>\n\u2014 Nie nienawidzi\u0142am go, wiesz? Kocha\u0142am \u2014 powiedzia\u0142a.<br \/>\nBo\u017ce, prosz\u0119 pom\u00f3\u017c jej, pomy\u015bla\u0142am. Nagle spojrza\u0142a na mnie:<br \/>\n\u2014 Chc\u0119 go zobaczy\u0107.<br \/>\nPodnios\u0142am si\u0119 i posz\u0142y\u015bmy wolno w d\u00f3\u0142 korytarza do pokoju 712. Przed drzwiami \u015bcisn\u0119\u0142am jej r\u0119k\u0119, my\u015bl\u0105c, \u017ce zmieni zdanie. Popchn\u0119\u0142a drzwi. Podesz\u0142y\u015bmy do \u0142\u00f3\u017cka. Jannie pochyli\u0142a si\u0119 nad cia\u0142em ojca i ukry\u0142a twarz w prze\u015bcierad\u0142ach.<br \/>\nPr\u00f3bowa\u0142am nie przygl\u0105da\u0107 si\u0119 temu smutnemu po\u017cegnaniu. Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119 w kierunku stolika przy \u0142\u00f3\u017cku. Moja r\u0119ka si\u0119gn\u0119\u0142a po le\u017c\u0105c\u0105 tam kartk\u0119. Podnios\u0142am j\u0105 i przeczyta\u0142am:<br \/>\n\u201eMoja najdro\u017csza Jannie, wybaczam ci. Modl\u0119 si\u0119 o to, \u017ceby\u015b ty tak\u017ce mi wybaczy\u0142a. Wiem, \u017ce mnie kochasz. Ja ciebie te\u017c kocham. Tatu\u015b&#8221;.<br \/>\nTrz\u0119s\u0142y mi si\u0119 r\u0119ce, kiedy dawa\u0142am kartk\u0119 Jannie. Przeczyta\u0142a raz. Potem drugi. Na jej zm\u0119czonej twarzy pojawi\u0142a si\u0119 rado\u015b\u0107. W oczach pojawi\u0142 si\u0119 spok\u00f3j. Przycisn\u0119\u0142a kawa\u0142ek papieru do piersi.<br \/>\n\u2014 Dzi\u0119kuj\u0119, Bo\u017ce \u2014 szepn\u0119\u0142am, patrz\u0105c za okno.<br \/>\nPar\u0119 krystalicznych gwiazd mruga\u0142o w ciemno\u015bci. P\u0142atek \u015bniegu uderzy\u0142 w szyb\u0119 i rozpad\u0142 si\u0119. \u017bycie wydawa\u0142o si\u0119 tak kruche jak p\u0142atek \u015bniegu na oknie. Ale dzi\u0119kuj\u0119, Bo\u017ce, \u017ce relacje rodzinne, czasami kruche jak p\u0142atki \u015bniegu, mog\u0105 zosta\u0107 naprawione.<br \/>\nWykrad\u0142am si\u0119 z pokoju i pobieg\u0142am do telefonu. Zadzwoni\u0119 do mojego ojca i powiem mu: \u201eKocham ci\u0119&#8221;.<\/p>\n<p>Sue Monk Kidd<\/p>\n<p>\u0179r\u00f3d\u0142o: \u201eCuda zdarzaj\u0105 si\u0119 co dzie\u0144. Antologia opowiada\u0144 prawdziwych\u201d, Media Rodzina, Pozna\u0144, 2001.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tego ponurego styczniowego wieczoru w szpitalu by\u0142o wyj\u0105tkowo spokojnie. Siedz\u0105c w dy\u017curce piel\u0119gniarek na si\u00f3dmym pi\u0119trze, spojrza\u0142am na zegarek. By\u0142a dwudziesta pierwsza. Przerzuci\u0142am stetoskop przez szyj\u0119 i uda\u0142am si\u0119 do pokoju 712, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142 si\u0119 nowy pacjent, pan Williams. &hellip; <a href=\"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/?p=266\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13],"tags":[],"class_list":["post-266","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-slowa-ktore-lecza"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=266"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":267,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions\/267"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/czytelnia.siegnijpozdrowie.org\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}